Słowem wstępu
Stefan Knapp należy do tych postaci, których biografie wymykają się prostym schematom. Jego życie stanowiło nieustanną podróż przez skrajności – od mrozu łagrów i wojennej zawieruchy po blask wystaw w galeriach sztuki na całym świecie. Każdy etap jego drogi niósł w sobie ciężar doświadczeń, które mogły go złamać – jednak stały się fundamentem niezwykłej twórczości. Knapp, świadek i uczestnik wydarzeń, które odcisnęły się dramatycznie na XX wieku, potrafił w swojej sztuce odnaleźć język pozwalający mówić o traumie, a zarazem przekraczać jej granice.
Był artystą poszukującym, nieustannie przekraczającym kolejne bariery – geograficzne, techniczne, estetyczne. W jego pracach powraca motyw światła i koloru, które stają się przeciwstawieniem mroku wojennych wspomnień. To właśnie w barwach i formach Knapp szukał odpowiedzi na pytanie, jak ocalić człowieczeństwo w świecie naznaczonym cierpieniem i przemocą.
Knapp nie tylko dokumentował własne przeżycia – przekształcał je w uniwersalny język, dzięki któremu jego dzieła pozostają aktualne i poruszające również dziś.

Krótka nota genealogiczna
W Biłgoraju do dziś wspomina się, że Knapowie nie wywodzili się „stąd”, lecz przybyli z zewnątrz. Rzeczywiście, poszukiwania początków ich obecności w mieście prowadzą w okolice Potoka Górnego, oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów od Biłgoraja.
Stanisław Knap urodził się w 1782 roku we wsi Zagródki, w parafii Potok Górny, około 40 km od Biłgoraja. Tam, w 1804 roku, ożenił się z Reginą Ćwikłą, która przyszła na świat w 1771 lub 1775 roku w Brzyskiej Woli, jeszcze dalej – niemal 50 km od Biłgoraja.
W Zagródkach urodziły się ich dzieci: Tekla (1806), Michał (1810), Małgorzata (1816), Agnieszka (1820) oraz Maciej i Wawrzyniec (1823). Ostatni z nich w 1841 roku ożenił się w Potoku Górnym z Katarzyną Dub, urodzoną w Zagródkach w 1824 roku. Tam też na świat przyszli jej bracia Bartłomiej (1818) i Antoni (1821), a także oboje rodzice: Maciej Dub (ur. 1780) i Jadwiga Wawrzak (ur. 1799), którzy zawarli związek małżeński w parafii Potok Górny w 1816 roku.
Wszystkie dzieci Katarzyny i Wawrzyńca Knapów urodziły się w Zagródkach: Małgorzata (1843), Maciej (1846), Marianna (1848), Jan (1850), Helena (1852). Najmłodszy z nich, Andrzej, urodzony w 1854 roku, przeniósł się do Biłgoraja, gdzie 25 stycznia 1885 roku poślubił Teklę Dubę. Był pierwszym Knapem, który osiadł w Biłgoraju – znajduje to potwierdzenie w akcie ślubu, w którym określony został jako „kolonista”, czyli osadnik.
Opinie o Knapach „z zewnątrz” nie były więc bezpodstawne. Dziś odległość rzędu 40 czy 50 km wydaje się niewielka, jednak 140 lat temu stanowiła poważny dystans, z którym należało się liczyć.
Rodzina Tekli Duby była w większości „stąd”. Jej ojciec, Tomasz Dubiński/Duba, urodził się w 1835 roku w Potoku Górnym, natomiast jej matka, Marianna Bednarska, przyszła na świat w Biłgoraju w 1839 lub 1841 roku. Ojciec Marianny, Tomasz Bednarski (1818), był biłgorajskim rolnikiem, synem Andrzeja i Marianny z Oszustów, tkaczy z Biłgoraja. Jej matka, Katarzyna Cios, była sitarką, urodzoną w 1817 roku w Majdanie Księżpolskim (obecnie Majdan Stary i Majdan Nowy), około 20 km od Biłgoraja. Jej rodzicami byli Wawrzyniec Cios i Franciszka Sokal.
Tekla Duba i Andrzej Knap mieli dwoje dzieci: Stanisławę, urodzoną 23 listopada 1887 roku, i Antoniego, urodzonego 28 listopada 1891 roku. Antoni był pierwszym męskim potomkiem Knapów, który przyszedł na świat w Biłgoraju.
A co z drugą stroną rodziny?
Wnukowie pochodzili ze wsi Dąbrowica, parafia Puszcza Solska, oddalonej od Biłgoraja o około 5 km. Adam Wnuk przyszedł na świat 14 sierpnia 1850 roku jako najmłodszy spośród rodzeństwa: Katarzyny (1836), Macieja (1838), Andrzeja (1839), Marcina (1841), Zofii (1844) i Magdaleny (1848). Ich rodzicami byli Franciszek Wnuk (1805) i jego druga żona Regina Wasąg (1818), którzy również przyszli na świat w Dąbrowicy. Oboje wywodzili się z rodzin chłopskich. Franciszek w akcie ślubu określony został jako „włościanin”.
Rodzice Reginy, Szymon Wasąg i Marianna Garbacz, zawarli związek małżeński w 1812 roku w parafii Puszcza Solska. Podobnie rodzice Franciszka – Łukasz Wnuk (1772) i Salomea Surma (1778) – którzy pobrali się w 1798 roku. Również rodzice Salomei, Wawrzyniec Surma (1719) i Zofia Kijek (1754), zawarli ślub w Puszczy Solskiej 23 listopada 1777 roku.
Puszcza Solska była wsią leżącą nieopodal Biłgoraja. W 1954 roku została wchłonięta przez miasto i obecnie stanowi jedno z biłgorajskich osiedli. Korzenie Wnuków wywodzą się więc „stąd”.
Najstarsi odnotowani w aktach przodkowie Julianny Okuniewskiej, żony Adama Wnuka, pochodzili z Biłgoraja. Stanisław Malinowski (1775) i Julianna Ewa Szkalińska (1784) pobrali się tu w 1800 roku. W Biłgoraju urodziły się ich córki: Magdalena Petronela (1806) i Teresa (1815).
Magdalena, określona w akcie ślubu jako „sitarka”, 3 lutego 1822 roku w Biłgoraju poślubiła prawosławnego sitarza Jana Kiesza (1794), syna rolnika Ignacego Kiesza i Paraskiewy Potockiej. Ich córka, Tekla (1833), 3 lutego 1850 roku w Biłgoraju zawarła związek małżeński z Franciszkiem Okuniewskim, sitarzem urodzonym w 1826 roku w Biłgoraju. Jego rodzicami byli Wojciech Okuniewski i Julianna Szczurkowska.
Tekla i Franciszek mieli siedmioro dzieci, wszystkie urodzone w Biłgoraju: Marzanna (1852), Jan (1855), Stanisław (1857), Szczepan (1862), Jan Walenty (1865), Franciszek (1867) i Julianna (1859).
19 stycznia 1879 roku w Biłgoraju córka Tekli i Franciszka, Julianna Okuniewska, poślubiła Adama Wnuka. W Biłgoraju przyszło na świat ich sześcioro dzieci: Bolesław (1882), Władysław (1884), Marianna Feliksa (1891), Antonina Władysława (1897), Janina Anna (1900) i Julia (1895).
Na początku XX wieku rodzina Wnuków posiadała pewną ilość gruntów rolnych. Adam Wnuk był również właścicielem kamienicy, w której wynajmował mieszkania. To czyniło ich relatywnie zamożnymi ludźmi. Przeciwnie do rodziny Knapów, którzy trudnili się sitarstwem i wyplataniem koszy. Tym właśnie zajmował się Antoni Knap, gdy poznał Julię Wnuk. Oświadczył się, jednak nie został przyjęty – rodzina Julii nie wyraziła zgody na ślub z ubogim sitarzem. Około 1912 roku Antoni wyruszył więc w poszukiwaniu lepszego zarobku do Argentyny – kraju, w którym w pierwszych dekadach XX wieku prężnie rozwijał się przemysł wydobywczy, dający możliwość rzeczywistego wzbogacenia się. Od końca XIX wieku w Argentynie funkcjonowała liczna Polonia, a pierwsza organizacja polonijna w Berisso, Towarzystwo Polskie, powstała w 1913 roku. W 1914 roku liczba polskich emigrantów w Argentynie wynosiła już 31 600 osób.
Rodzinne opowieści mówią o podjęciu przez Antoniego pracy w kopalni, jednak nie precyzują, gdzie dokładnie na terenie Argentyny przebywał młody Knap. Jednym z prawdopodobnych kierunków było naftowe miasto Comodoro Rivadavia (Patagonia). Relacje z tego regionu wspominają o Polakach pracujących w przemyśle wydobywczym w latach 1910–1915. Być może wśród nich znalazł się Antoni Knap, sitarz z Biłgoraja?
Antoni przywiózł z Argentyny 300 dolarów. Ta kwota wystarczyła, by uzyskać zgodę Franciszka Wnuka na ślub z jego córką Julią. Pieniędzy starczyło też na rozpoczęcie wspólnego życia.
Antoni Knap i Julia Wnuk zawarli związek małżeński w Biłgoraju 7 lipca 1914 roku. 13 lutego 1915 roku urodził się ich najstarszy syn Robert. Dwa lata później, 2 grudnia 1917 roku, na świat przyszedł Zygmunt. 21 czerwca 1925 roku urodziła się Janina, jedyna córka małżeństwa.
Niemal dokładnie 7 lat po ślubie Julii i Antoniego, 11 lipca 1921 roku o godzinie 3:00, pojawił się na świecie Stefan Knap. Drugie ‘p’ w jego nazwisku pojawiło się na przełomie 1943 i 1944 roku, w czasie służby w RAF. Do tego momentu opowieści będę posługiwała się zapisem „Knap”.
Biłgoraj
Właściwie jedynym źródłem wiedzy o najwcześniejszych latach Stefana Knapa są jego własne wspomnienia zawarte w autobiografii Kwadratowe słońce (1956) oraz strzępy informacji obecnych w przekazach rodzinnych. Z każdym rokiem jest ich coraz mniej – coraz rzadziej można spotkać osoby, które pamiętają Stefana i jego biłgorajskie lata lub choćby jego opowieści o dzieciństwie spędzonym w Polsce.
Jak sam o sobie pisał – był mocno związany z naturą. Każdą wolną chwilę spędzał na zewnątrz: polując na małe zwierzęta, łowiąc ryby, ale też szkicując. Jako bardzo młody chłopak malował pierwsze obrazki przedstawiające biłgorajskie domy, portrety gości rodziców, powtarzał motywy z drukowanych reprodukcji sprzedawanych przez wędrownych handlarzy. Po latach Zygmunt Knap w rozmowie z Haliną Ewą Olszewską wspominał, że jeden z obrazków z tamtych lat przedstawia chatę, którą bracia zobaczyli w Bidaczowie podczas wyprawy na grzyby. Ten i jeszcze jeden niewielki obrazek pozostawały najpierw w domu ich matki, a później znalazły się w zbiorze Zygmunta.
W tym czasie nie było jeszcze mowy o formalnej edukacji artystycznej. Stefan jednak już wtedy wiedział, czym chciałby się zajmować w przyszłości. W Kwadratowym słońcu wspominał: „Miałem jedno marzenie: studiować sztuki piękne.”
Już w dzieciństwie dawał o sobie znać jego zmysł techniczny, który – obok umiejętności plastycznych rozwijanych od najmłodszych lat – odegrał później ogromną rolę. Jednym z ulubionych zajęć Stefana było konstruowanie niewielkich młynów wodnych: „Obraz koła, które obracając się wprawia w ruch całą maszynerię, był dla mnie niewyczerpalnym źródłem zachwytu i pomysłów.”
Na kartach “Kwadratowego słońca” Stefan wspomina także o pewnego rodzaju izolacji od rówieśników. W oczach wielu rodziców nie był dobrym towarzyszem zabaw dla biłgorajskich dzieci. Spędzał dużo godzin na samotnych wędrówkach nad Tanwią i Ładą, a także w rozległych lasach otaczających miasto. Dużo czasu spędzał też z braćmi, młodszą o cztery lata siostrą Janiną oraz z rówieśniczką Basią Drobińską, z którą przyjaźnił się od trzynastego roku życia. Pisał: „[…] Barbara była moim najlepszym kumplem. Miała dokładnie tyle lat co ja, była ślicznym, filigranowym, wrażliwym dzieckiem. Bardzo ją kochałem. Była jedynym przyjacielem mojego samotnego dzieciństwa.”
Ta ważna dla Stefana znajomość rozwijała się w tajemnicy. Również Basia, podobnie jak inni, miała zakaz spędzania z nim czasu. Gdy ich związek wyszedł na jaw, rodzina starała się przekonać ją, by zaniechała dalszego kontaktu, na co Barbara nie chciała przystać. Według słów jednej z bratanic Knappa Stefan odnalazł Basię po wojnie. Zachował się jedyny jej list do Stefana, napisany z Nowego Miasta Lubawskiego – Basia miała już wtedy męża i prowadziła nowe życie.

Wspomniana niechęć społeczności wobec Stefana i jego rodziny wynikała w dużej mierze z poglądów politycznych Antoniego Knapa oraz dwóch starszych braci: Roberta i Zygmunta. Stefan pisał: „Ojciec pochodził z rodziny gorliwych katolików i sam był kiedyś bardzo religijny. Zbuntował się, widząc przepaść między naukami Kościoła a jego praktyką. Obaj moi bracia podzielali jego buntownicze poglądy. Ja sam byłem jeszcze za mały, żeby pojąć jego skrajnie liberalne opinie, ale kochałem ojca i byłem z niego dumny. Naturalną koleją rzeczy wrogość władz kościelnych i świeckich wobec ojca przenosiła się na jego dzieci.”
Ze względu na ostracyzm, któremu poddawana była rodzina, starsi chłopcy uczęszczali do szkół poza Biłgorajem. Zygmunt kształcił się w lwowskiej Akademii Handlowej. Stefan i Janina pozostali w wybudowanej w 1932 roku Szkole Powszechnej – aż do rozpoczęcia przez Stefana nauki w szkole średniej we Lwowie w roku szkolnym 1935/36.
Antoni Knap w 1928 roku pełnił stanowisko I Sekretarza działającej w Biłgoraju Komunistycznej Partii Polski. Mówi się, że zetknął się z ideą komunistyczną podczas pobytu w Argentynie, gdzie mógł pracować w środowisku Polaków związanych z Komunistyczną Partią Argentyny. W 1938 roku Robert Knap, najstarszy z braci, został aresztowany za udział w Komunistycznej Partii Polski i odbył wyrok w rzeszowskim więzieniu.
1 września 1939 roku nazistowskie Niemcy napadły na Polskę, a do Biłgoraja wojsko niemieckie dotarło 16 września. Wojna zastała Stefana w domu, wciąż trwała przerwa wakacyjna. Był świadkiem bombardowania miasta, wspominał też o przekazywaniu pożywienia i odzieży więźniom zamkniętym przez nazistów na dziedzińcu szkolnym, przekształconym w obóz jeniecki. Aresztowano również Antoniego, jednak został uwolniony przez starszych synów.
Biłgoraj przechodził z rąk niemieckich w ręce rosyjskie i z powrotem, aż ostatecznie pozostał pod okupacją niemiecką do 1944 roku.
Gdy 28 września 1939 roku do Biłgoraja wkroczyli Rosjanie, Antoni pełnił funkcję zastępcy Sekretarza Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego. W jego strukturach znalazł się także Zygmunt Knap. Robert Knap został Komendantem Czerwonej Milicji. Ojciec i bracia entuzjastycznie witali Armię Czerwoną, a Zygmunt przygotował nawet stosowne afisze w języku rosyjskim. Gdy Rosjanie opuszczali Biłgoraj 2 października 1939 roku, Antoni zdecydował, że dla bezpieczeństwa rodziny także oni opuszczą miasto. Stefan wrócił do Lwowa, do szkoły. Reszta rodziny znalazła się początkowo gdzieś w północnej części Rosji. Naziści zajęli biłgorajski dom Knapów przy ulicy Kościuszki 38, a jego podwórko wybrukowali macewami ze zdewastowanego przez siebie żydowskiego cmentarza.
Wojna rozdzieliła rodzinę. Julia Knap z córką Janiną zostały internowane pod Kijowem. Po wojnie wróciły do Biłgoraja. Julia dożyła 96 lat i zmarła w 1991 roku. Janina zginęła w wypadku samochodowym 29 sierpnia 1982 roku.
Robert Knap przyłączył się jako inżynier do 1 Armii Wojska Polskiego – części Ludowego Wojska Polskiego – z którą przeszedł szlak bojowy od Lenino do Berlina. Po wojnie wciąż angażował się w struktury aparatu władzy. Zmarł w 1988 roku.
Zygmunt Knap 14 maja 1941 roku został skazany przez Biuro Polityczne KC WKP na karę śmierci. Trafił do jednego z obozów pracy umiejscowionych wzdłuż rzeki Ob w azjatyckiej części Rosji. Do Polski powrócił w 1944 roku wraz z 1 Armią Wojska Polskiego. Po wojnie, od 16 kwietnia do 1 maja 1946 roku, pełnił stanowisko Referenta Terenowego Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego na gminę Frampol. Zmarł w 2002 roku.
Antoni Knap zaginął w pierwszych miesiącach wojny. Rodzinie nigdy nie udało się go odnaleźć.
autor: Maja T. Wal
Artykuł stanowi zmodyfikowaną formę tekstu biograficznego autorki, który po raz pierwszy ukazał się w katalogu wystawy „Stefan Knapp. Alechemik i wizjoner” prezentowanej w Centrum Sztuki Współczesnej “Znaki czasu” w Toruniu (luty-maj 2026).
Źródła cytatów: Knapp Stefan, “Kwadratowe słońce”, Biłgorajskie Towarzystwo Regionalne, Biłgoraj 2017; Olszewska, Halina Ewa. „O wybitnym artyście Stefanie Knappie.” Pisarze.pl, 31 października 2023. [Dostęp 2 września 2025] https://pisarze.pl/2023/10/31/halina-ewa-olszewska-o-wybitnym-artyscie-stefanie-knappie