Czyje to dzieło sztuki? Burmistrz Carlstadt blokuje część muralu Alexandra

Plan przeniesienia słynnego muralu Alexandra z garażu komunalnego w Carlstadt do artystycznej przestrzeni w Paterson utknął w martwym punkcie.

William Roseman, burmistrz Carlstadt, który w 1998 r. odegrał kluczową rolę w ratowaniu dzieła po zamknięciu domu towarowego w Paramus, przyznaje: większość paneli już wywieziono, ale gmina zatrzymała 20–30 z nich. Poprosił, by zostały w garażu – boi się, że sztuka trafi pod młotek. Przedstawiciele właściciela, prywatnego muzeum non-profit, narzekają, że to tylko komplikuje ich plany wystawienia części muralu.

Nieudana relokacja muralu Alexandra z Paramus.

Dzieło Stefana Knappa przez 37 lat zdobiło elewację przy autostradach 4 i 17 w Paramus. Zdemontowanie 250-tonowego, 60-metrowego kolosa kosztowało fortunę – minimum 50 tys. dol. Roseman załatwił, by właściciel gruntu, Vornado Realty Trust, przekazał je Bergen Museum of Art and Science w zamian za ulgę podatkową.

„Nie mieli gdzie go trzymać, a ja miałem garaż gminy” – wspomina.

Przez prawie 20 lat 280 paneli kurzowało w Carlstadt. Próby ponownego wystawienia, np. w porzuconym projekcie Xanadu w Meadowlands, spełzły na niczym. Gdy gmina zapowiedziała opróżnienie garażu na sprzęt, studio The Art Factory w Paterson skontaktowało się z muzeum i zaoferowało przestrzeń. Planują pokazać panele podczas Paterson Art Walk w czerwcu.

Muzeum (niezwiązane z hrabstwem Bergen, bez stałej siedziby) zorganizowało transport 28 maja. Roseman? Dowiedział się po fakcie. „Cieszyłem się, że Art Factory go wystawi. Sztuka ma być oglądana!” – mówi. Zatrzymał jednak część paneli, bo nie ufa planom muzeum. „Podarowaliśmy im mural z klauzulą: nie sprzedawać, tylko opiekować się. To dziedzictwo Bergenu, nie dojna krowa”. W latach 90. Sotheby’s wyceniło go na 1,2 mln dol.

Dorothy Nicklus, wiceprezes muzeum, ripostuje: „Mamy prawo sprzedać. List darowizny od Vornado nie stawiał warunków”. Podkreśla, że nie była jedyna w staraniach o mural po zamknięciu Alexander’s. „Rozumiem obawy burmistrza, ale na końcu będzie zadowolony, gdy stanie w całości”. 13–14 czerwca Art Factory w dawnej przędzalni w Paterson pokaże wybrane panele. Reszta – w magazynie, poza tymi z Carlstadt.

Z Paramus do Paterson
David Garsia, szef Art Factory (wychowanek Hawthorne), wspomina mural z sentymentem. Transport oszacował na 15 tys. dol., czerwcowa wystawa ma być kameralna.

James Waldron, prezes muzeum, widzi w tym początek partnerstwa – Art Factory może stać się nową siedzibą. Poprzednio muzeum działało w Bergen Mall i przy Ridgewood/Fairview w Paramus.

Life sfotografował Knappa malującego mural w hangarze samolotu. (Archiwum Star-Ledger)

Nicklus: sprzedaż? Tylko pod warunkiem – nabywca musi spełnić kryteria, by mural trafił na fasadę wolnostojącego budynku lub do centrum sztuki. „Nie damy go byle komu, bo skończy u idiotów”. Kwestionuje motywy Rosemana: „Teraz blokuje art walk – to dla nas cios!”.

Burmistrz żąda umowy: muzeum nie sprzeda. Radca prawny gminy już pracuje.

(Zdjęcia: Archiwum Star-Ledger)


Autorka: Amy Kuperinsky | NJ Advance Media dla NJ.com
Żródło: https://www.nj.com/entertainment/2015/05/alexanders_mural_carlstadt_mayor_paterson_art_fact.html

No Responses

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *