Halina Ewa Olszewska – About the outstanding artist Stefan Knappie

– I am Polish, I come from Biłgoraj –said Stefan Knapp, an artist of world-famous art, when, due to his long residence in London, he was considered English. Its avant-garde works adorn many galleries, museums and other places in the world, including London Hethrow Airport, the United Nations Geneva headquarters, many facilities in the US, the University Hall in Toruń, Planetarium in Olsztyn, etc. Also on the facade of Biłgoraj City Hall is Knapp's plastic work "The Road to Freedom", and in the hall of the UN LO in Biłgoraj presented by the artist a portrait of Copernicus.

            Stefan Knapp's life and work I learned a lot about after the artist's death from his brother Zygmunt. I met him for a walk, saddened told me that his brother Stefan had recently died. He invited me to show me his memorabilia and share his memories.

That autumn, thousands of people in Britain were saying goodbye to Stefan Knapp. He left outstanding novel works in many countries of the world. He died suddenly on 12 October 1996 at the age of 75. He travelled in Poland in August. He showed his wife English and his sons his native country and visited his family in Biłgoraj, a city in Lublin, where he was born on 11 July 1921. He came from a well-known Biligoric Knap family. His grandfather owned rent houses. Stefan, his family name Knap after the war, changed to Knapp during his studies in London. The first paintings of the future artist were painted in childhood. They behaved in private collections of his older brother Sigismund. On one of them is the river Łada, and the other, on the background of the forest, depicts an old hut covered with a roof.

– The inspiration for Stefan was everything around him that aroused his interest – told Zygmunt Knap. – The old hut was seen in Bidaczów near Biłgoraj when we went to the forest for mushrooms. Upon his return, he painted a memorable landscape with a hut of simple oil paints that his grandfather renewed. Stefan was born with artistic talent. Already as a little boy with a burning end of the match, he drew on white tiles the likeness of our guests. He easily moved everything, people, animals, nature, objects and his visions into the carton.

A dozen-year-old Stefan before World War II began his education at the Technical School in Lviv and continued it also after the occupation of this city by the USSR army.

He left his first girlfriend, great youthful love in Biłgoraj. He once came from Lviv for a few days to meet her, with a beautiful black-eyed Barbara – The artist's brother mentioned it. – Returning to Lviv proved difficult. On his way to Sieniawa, the Ukrainians beat him and ordered him to return to Biłgoraj. So he returned, but shortly after that incident he returned to Lviv.

This time he was assaulted by the Soviets and imprisoned in prison, in Rawa Ruska. Then he was in custody at Kazimierzowska Street in Lviv (on the so-called Brigidki), from where he was transported to Chersonia. At that time, repression of Polish intelligence intensified. He was brought to justice. He later told the family: – I was judged by a man and a woman. To begin with, they offered cigarettes. I refused, explaining that I don't smoke.- "You don't like the Soviet cigarette!- screamed "judge" and sentenced me to 5 years of gulag.

              This sentence was passed in August 1940. After a few days, convicts were ordered to crawl on their knees from prison to railway station. From there they were taken to Siberia and rushed to slave labor near Archangelsk Sea. Hunger, grueling work, brutal treatment were everyday there.

Stefana wciąż nurtowała pasja artystyczna. W tamtych warunkach nie mógł jej realizować. Pewnego razu zrobił z odpadów karty do gry a z chleba szachy, za co został surowo ukarany. Kiedyś Stefan wyrzeźbił koledze z celi fajkę z jego wierną podobizną. Zobaczył to naczelnik obozu i zachwycił się rzeźbą.- To arcydzieło – powiedział po rosyjsku i na pewien czas zabrał Stefana z gułagu do swojego domu. Tam więzień na polecenie gospodarza malował, rysował i rzeźbił podobizny naczelnika, jego rodziny i znajomych.

Położenie Stefana i jego obozowych kolegów zmieniło się dopiero w wyniku układu Sikorski-Majski (zawartego 30 lipca 1941 r. między Polską a ZSRR ), który miał na celu wspólną walkę z III Rzeszą Niemiecką. W ramach tego porozumienia władze sowieckie objęły amnestią obywateli polskich pozbawionych wolności na terenach zajmowanych przez ZSRR. Wówczas Stefan Knap wstąpił do wojska polskiego formującego się w Związku Radzieckim jako Armia Andersa. Zapragnął być lotnikiem, więc po specjalnych testach został zakwalifikowany na przeszkolenie. Zanim to nastąpiło przeżył niezwykle trudny okres żołnierskiej tułaczki z Armią Andersa przez ZSRR , następnie przez Irak i Egipt dotarli do Afryki Południowej. Jego szkoła oficerska mieściła się w kolejnych obozach przejściowych gdzie armia stacjonowała. W tym także na pustyni, skąd przemieszczono się do Bombaju, następnie przez Madagaskar do Afryki. Stamtąd przez kilka tygodni podróż drogą morską do Glasgow w Wielkiej Brytanii. Kilka kolejnych tygodni Stefan spędził w Szkocji zanim trafił do Blackpool, gdzie po badaniach wraz z kolegami został skierowany na specjalny kurs pilotażu w Hucnall. Był to mały port lotniczy, tam uczono podstaw języka angielskiego, ogólnych zasad lotnictwa i elementarnej organizacji RAF-u. Po kolejnych etapach szkolenia także w innych miejscowościach Stefan Knapp trafił do 318 Dywizjonu Myśliwsko-Rozpoznawczego „Gdańskiego”, który namierzał cele i po akcji badał skuteczność nalotów. W tej jednostce pełnił służbę do końca wojny.

Władysław Nycz, jego kolega z Dywizjonu 318, w swojej książce „Powietrzny zwiad” napisał o Knapie: „Ten szczupły, przystojny, o delikatnych rysach chłopiec, miał dwa marzenia: zostać pilotem myśliwskim i artystą malarzem. Dostał się do dywizjonu rozpoznawczego i jego pasji artystycznej nic nie mogło przeszkodzić. Godził to ze służbą i rozwijał swój talent. Zapamiętale rysował a modelami byliśmy my, koledzy”.

Książka Nycza zawiera liczne ilustracje autorstwa Stefana Knapa, który narysował portrety kolegów całego Dywizjonu 318. Po zakończeniu wojny Stefan Knap pozostał na emigracji. Z materiałów archiwalnych „Polskie siły zbrojne w II wojnie światowej” wynika, że Stefan Knapp jako zasłużony oficer RAF-u odznaczony został Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, dwukrotnie Krzyżem Walecznych, dwukrotnie Medalem Lotniczym oraz Polowym Znakiem Pilota. W 1975 r. odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski , w tym samym roku otrzymał w Wielkiej Brytanii krzyż King of Cros Polonia Restituta.

Przeżycia w sowieckich łagrach, następnie na Syberii a także czas wojennej tułaczki z Armią Andersa i pierwsze lata na emigracji w Anglii, Stefan Knapp opisał w książce wydanej w 1957 r. w języku angielskim pt. „The square sun ”. W Polsce pierwszy raz ukazała dwadzieścia lat później w podziemnym wydaniu, zatytułowana „Kwadratowe słońce”. W 2017 r. tę książkę w wersji polskojęzycznej wydało Biłgorajskie Towarzystwo Regionalne.

Po wojnie, porucznik Stefan Knap, z racji statusu zasłużonego oficera RAF-u otrzymywał stypendium, które umożliwiało mu studiowanie, o czym od dawna marzył. Najpierw rozpoczął edukację artystyczną na uczelni Royal Academy of Arts w Londynie ( tj. w Centralnej Szkole Sztuk i Rzemiosł Różnych), a dwa lata później podjął również naukę w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych przy Uniwersytecie Londyńskim, gdzie uczył się malarstwa. W tamtym okresie dopisał dodatkowe „p” do swojego nazwiska, zmieniając je na Knapp. W 1947 r. jeszcze jako student wystawił kilkadziesiąt swoich prac przedstawiających tragizm wojennych przeżyć. Wtedy jeszcze nie był znanym artystą, aby się utrzymać zarabiał podczas zimowej przerwy w nauce jako instruktor narciarski w szwajcarskich Alpach. Studia ukończył w 1950 r. Ogromny sukces i sławę przyniosła mu wystawa w Londynie w1954 r. Zaprezentował wtedy indywidualny styl twórczy i nowatorską technikę z lekkiej stali,w którą zostało wtopione szkło w specjalnych piecach w temperaturze 2 tys. stopni Celsjusza. Dominowały ostre, nasycone barwy obrazów o abstrakcyjnej treści, z pogranicza egzotyki. Artysta od dawna był zafascynowany tajnikami sztuki Wschodu. Zachwycały go misternie wykonane brosze z emalii na lekkim metalu i śmiała kolorystyka. Wtedy zaświtała mu myśl, żeby dopracować się odpowiedniej techniki i zacząć wykonywać nowoczesne prace artystyczne w emalii na lekkim metalu.

Awangardowe dzieła Knappa o niezwykłych walorach estetycznych, dekoracyjnych wzbudzały zachwyt. Znany krytyk sztuki Patrick Furse w piśmie „The Guaerdien” napisał :

             „Polski pilot RAF-u – słynnym malarzem. Jego prace jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znalazły się we wszystkich znakomitych galeriach świata”. Inny krytyk i filozof John Russel na łamach „Sunday Times”w artykule pt. „Wyzwolenie koloru” zachwycał się odważnymi zestawieniami barw w twórczości Knappa i trwałością obrazów, które można było eksponować nawet na zewnętrznych elementach architektury. Dzięki specjalnej technice odporne były na zmienne warunki atmosferyczne. Artysta wykonał olbrzymich rozmiarów obrazy ścienne na wielu reprezentacyjnych gmachach na świecie, wzniesionych przez wybitnych architektów. O prace Knappa zabiegały znane galerie i domy wystawiennicze. Paryż, Mediolan, Caracas, Amsterdam – to były pierwsze podróże artysty . Na początku lat sześćdziesiątych minionego wieku podróżował po Ameryce Południowej, gdzie zafascynowała go kultura Inków. Stanowiła kolejną inspirację twórczą. Powstawały wówczas oryginalne, kolorowe formy artystyczne ze szkła. Artysta lubił podróże, wzbogacały jego pasję twórczą, zwiedził prawie cały świat.

Kiedyś zaprzyjaźnił się z Żydem wywodzącym się z Hrubieszowa, który na stałe osiadł w Monachium. Pod jego wpływem Knapp przez pewien czas zajmował się projektowaniem elementów zdobniczych dla synagog w Izraelu, dla synagogi w Ontario i innych miastach. W dzieciństwie miał w Biłgoraju wielu kolegów żydowskiej narodowości. Utkwiły mu w pamięci charakterystyczne macewy na biłgorajskim kirkucie i symbolika żydowskich domów modlitwy co okazało się przydatne w jego pracy twórczej, bardzo różnorodnej. Uznawany jest za mistrza mozaiki dekoracyjnej metalowo-emalierskiej o nowoczesnym charakterze. Dziełem Knappa m.in. ogromne panneau ( 60 x15 m) w Paramus w New Jersey. Olbrzymie prace ścienne tego artysty we Francji, w Stanach Zjednoczonych, w Indiach, Meksyku, Gwatemali, w Niemczech, Japonii, Iranie i wielu innych miejscach na świecie. W Polsce artysta uczcił swoją twórczością jubileusz kopernikowski dziełem o tematyce astronomicznej umieszczonym na auli Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Inne ogromne dzieło przedstawiające wizje kosmosu znajduje się w Planetarium w Olsztynie. W 1983 r. podczas spotkania w Watykanie podarował obraz Janowi Pawłowi II. Podobny przekazał Katolickiemu Uniwersytetowi w Lublinie. Obraz z krzyżem trafił także do parafii św. Jerzego w Biłgoraju. Dla warszawskiej stacji metra „Wilanowska” Knapp wykonał płyty dekoracyjne, a na Polach Mokotowskich w Warszawie stoi pomnik według jego projektu, upamiętniający zasługi lotników polskich i alianckich w zwycięstwie nad III Rzeszą Niemiecką. Wiele prac plastycznych tego artysty uświetnia zbiory muzealne i prywatne kolekcje koneserów sztuki. Jego dzieła od lat są prezentowane na niezliczonej liczbie wystaw na całym świecie za życia i po śmierci twórcy.

Do Polski, pierwszy raz po wojnie Stefan Knapp przyjechał w 1962 r. Podarował wtedy bratu Zygmuntowi m.in. dwa obrazy. Jeden z nich sporych rozmiarów, na czerwonym tle przedstawia jakby eskadrę samolotów. W prezencie ślubnym dla starszego brata namalował specjalny obraz w swoim stylu. Od tamtej pory artysta coraz częściej odwiedzał Polskę i swoich bliskich. Bywał krótko, ale czasem nawet po dwa razy w roku. Dużo wcześniej, zanim zaczął przyjeżdżać do rodzinnego kraju, w 1958 r. Stefan zaprosił do siebie, do Anglii matkę i brata. –Pokazał nam Londyn, tamtejsze zwyczaje, trochę zdystansowanych ale bardzo kulturalnych i życzliwych Anglików. Z zapałem nam opowiadał o swoich zamierzeniach twórczych – tak wspominał ten wyjazd Zygmunt Knap.

W 1973 r. Stefan Knapp jako jedyny Polak w historii otrzymał prestiżową nagrodę brytyjskiej fundacji im. Winstona Churchila, przyznawaną tym, którzy wnieśli największy wkład w rozwój określonej dziedziny. Z okazji wystawy w 1974 r. w warszawskiej Zachęcie obrazów, rzeźb i tkanin artystycznych Knappa, wydano katalog jego twórczości. Rok później artysta został uhonorowany Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski. Swoim dorobkiem artystycznym rozsławiał nie tylko Anglię gdzie się osiedlił , ale także rodzinny kraj. Zawsze przyznawał się do polskości.

 – Stefan miał zawsze tyle planów. Pamiętam jak bardzo chciał ozdobić jeszcze wiele miejsc w Polsce i za granicą. Mówił o tym podczas naszego ostatniego spotkania. Niestety nie wszystko zdążył. Gromadzę pamiątki po nim. Poza obrazami i innymi przedmiotami, zachowałem niesprawny już ponad 30-letni volkswagen garbus, podarowany kiedyś przez brata. Stefan był cichym, skromnym człowiekiem i mimo wielkiej sławy takim pozostał – mówił ze wzruszeniem Zygmunt Knap niedługo po śmierci artysty.

Biłgoraj o wybitnym artyście pamięta. Władze samorządowe miasta jedną z biłgorajskich ulic nazwali im. Stefana Knappa. W Muzeum Ziemi Biłgorajskiej miała miejsce promocja książki artysty „Kwadratowe słońce”, wiele razy organizowano w tej placówce wystawy jego prac, a także kilka lat temu w Liceum Ogólnokształcącym im. ONZ , gdzie znajduje się portret Kopernika podarowany przez twórcę. 27 września 2023 r. w siedzibie Muzeum Ziemi Biłgorajskiej odbył się wernisaż wystawy stałej „Stefan Knapp- wspomnienie życia i twórczości”. Można zobaczyć różne formy twórczości tego artysty ( korzenioplastyka, emalia, akryl, tkanina artystyczna). Do powstania ekspozycji przyczynił się Paweł Sokołowski ( wnuk brata artysty) , który przekazał muzeum akryl na płótnie autorstwa Stefana Knappa. Na wystawie m.in. trzy „Krzyże” z kolekcji Muzeum KUL i ze zbioru parafii św. Jerzego w Biłgoraju. Interesującym elementem jest tapiseria wg projektu artysty, podarowana muzeum przez Monicę Penders w 2022 r., wcześniej ta unikatowa tkanina była prezentowana w galerii w Amsterdamie.

Tego samego dnia w Biłgoraju ( 27 września 2023 r.) dzieło tego twórcy „Droga do wolności” zostało umieszczone na fasadzie budynku Urzędu Miasta. Obraz został użyczony bezterminowo przez Pawła Sokołowskiego, krewnego artysty.

Halina Ewa Olszewska

W opracowaniu tekstu korzystałam głównie z informacji i materiałów oraz zdjęć udostępnionych mi przez Zygmunta Knapa, oraz z książki autobiograficznej Stefana Knappa „Kwadratowe słońce”. Wykorzystałam również wiedzę o artyście i swoje zdjęcia, uczestnicząc w kolejnych wystawach i wydarzeniach poświęconych Stefanowi Knappowi.

HEO

Artykuł ukazał się na stronie: https://pisarze.pl/2023/10/31/halina-ewa-olszewska-o-wybitnym-artyscie-stefanie-knappie/

No Responses

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *