Dzieło Życia w Cieniu Mistrza: Jak Współpraca ze Stefanem Knappem Zainspirowała Warszawskie Metro Wojciecha Fangora
W historii polskiej sztuki współczesnej niewiele jest realizacji tak monumentalnych i budzących tak ogromne emocje, jak dekoracje centralnego odcinka II linii warszawskiego metra. Zaprojektowane przez Wojciecha Fangora – jednego z najważniejszych polskich twórców XX wieku – gigantyczne, pulsujące kolorem nazwy stacji stały się symbolem nowoczesnej stolicy. Sam artysta nazywał ten projekt swoim “dziełem życia” .
Jednak za tą spektakularną realizacją kryje się fascynująca, mało znana historia o technologicznej determinacji, bezprecedensowym procesie sądowym i wielomiesięcznej, bliskiej współpracy dwóch gigantów polskiej sztuki. To właśnie w londyńskiej pracowni Stefana Knappa w latach 60. Wojciech Fangor na własne oczy poznał pionierską technikę emalii na stali – tę samą technikę, o którą pół wieku później stoczył batalię z władzami Warszawy.
Niespodziewany Wybór Technologii
Wojciech Fangor przez całe swoje życie twórcze eksperymentował z przestrzenią, iluzją optyczną i kolorem. Jego słynne “koła” i “fale” z lat 60., które zapewniły mu jako jedynemu Polakowi indywidualną wystawę w nowojorskim Muzeum Guggenheima w 1970 roku, były malowane tradycyjnymi technikami na płótnie . Fangor nigdy wcześniej nie tworzył monumentalnych dzieł w technice emalii na stali.
Kiedy w 2007 roku wygrał (wspólnie z konsorcjum Metroprojekt i AMC Chołdzyński) konkurs na koncepcję wystroju siedmiu stacji centralnego odcinka II linii metra, jego pierwotne szkice zostały wykonane kredkami na wąskich paskach papieru . Jednak gdy projekt wszedł w fazę wykonawczą, artysta stanowczo zażądał realizacji swoich wizji w konkretnej, wysoce specjalistycznej technice: emalii wypalanej na blachach stalowych.
Zarząd Metra Warszawskiego oraz wykonawcy początkowo odrzucili ten pomysł ze względów ekonomicznych i technologicznych. Zamiast tego zaproponowali wykonanie grafik metodą sitodruku na taflach szkła matowego . Taka technologia była tańsza, szybsza w realizacji i wydawała się decydentom wystarczająca dla podziemnej infrastruktury.
Batalia o Emalię: Proces, Który Przeszedł do Historii
Decyzja o zmianie technologii i próba nałożenia na grafiki elementów reklamowych wywołały furię u 91-letniego wówczas artysty. Wojciech Fangor podjął bezprecedensowy krok – pozwał miasto stołeczne Warszawa oraz głównego wykonawcę, firmę Astaldi, żądając wstrzymania prac i zakazu realizacji projektu w nieautoryzowanej technice .
“Fangor przed sądem I instancji mówił, że stacje warszawskiego metra byłyby jego ‘dziełem życia’. Dodawał, że gotów był wykonać ostateczny projekt nawet za darmo – gdyby ktoś z miasta się do niego o to zwrócił. Nie krył irytacji tym, że ‘próbuje się wykorzystać nazwisko, a pozbawić wpływu’.”
Artysta argumentował, że sitodruk na szkle to technika nietrwała, pozbawiona głębi i nieoddająca istoty jego pulsujących, op-artowskich wizji. Uparł się przy emalii na stali z niezwykłą determinacją, ryzykując całkowite odrzucenie jego koncepcji.
Dlaczego malarz, który nigdy wcześniej nie pracował w tej niezwykle trudnej i wymagającej rzemieślniczo technice, był gotów iść do sądu i ryzykować “dzieło życia”, byle tylko wymusić jej zastosowanie? Odpowiedź kryje się w wydarzeniach, które miały miejsce 40 lat wcześniej w Wielkiej Brytanii.
Londyńska Pracownia: Tajemnica Serii “E”
Aby zrozumieć upór Fangora, musimy cofnąć się do jesieni 1965 roku. Wojciech Fangor, opuściwszy Polskę, przebywał wówczas w Anglii jako wykładowca wizytujący (visiting lecturer) w Bath Academy of Art w Corsham . Przez sześć miesięcy tego niezwykle płodnego okresu, artysta spędzał kilka dni w tygodniu w Londynie, gdzie malował w pracowni, którą udostępnił mu inny wybitny polski emigrant – Stefan Knapp .
Stefan Knapp (1921–1996) był już wtedy artystą o ugruntowanej, światowej renomie. Jako były więzień syberyjskich łagrów i pilot RAF-u, opracował i opatentował innowacyjną technikę malowania emalią na wielkoformatowych płytach stalowych . W czasie, gdy Fangor gościł w jego pracowni, Knapp był u szczytu sławy – to właśnie wtedy pracował nad swoimi monumentalnymi realizacjami, w tym nad gigantycznymi panelami dla lotniska Heathrow .
Przez wiele miesięcy Fangor miał bezpośredni, codzienny kontakt z warsztatem Knappa. Choć sam Fangor malował w tym czasie na płótnie swoje słynne op-artowskie koła (obrazy z tego okresu sygnował literą “E” od Anglii), na własne oczy obserwował proces powstawania dzieł ze stali i emalii. Widział, jak sproszkowane szkło z pigmentami, wypalane w ogromnych piecach, tworzy powłokę o niezwykłej trwałości, zachowującą przy tym niesamowitą, szklistą głębię koloru.
Ta londyńska współpraca przerodziła się w głęboką relację artystyczną. Wiosną 1966 roku, tuż przed swoim wyjazdem do Stanów Zjednoczonych, Fangor podarował swojemu gospodarzowi w dowód wdzięczności co najmniej dwa obrazy z “angielskiej” serii “E” .
Dziś wiemy o losach dwóch z nich:
•Obraz “E 11” (1965, olej na płótnie, 127 x 127 cm) – przez lata znajdował się w londyńskiej kolekcji Knappa, a w 1978 roku został przekazany do Ackland Art Museum w Chapel Hill (USA) .
•Obraz “E 6” (1965) – znany jako “zielone koło”, po śmierci Knappa był przechowywany przez jego rodzinę, a w grudniu 2017 roku został wystawiony na sprzedaż przez dom aukcyjny DESA Unicum .
Niewidzialna Nić: Od Knappa do Fangora
Związek między londyńską pracownią a stacjami metra staje się jeszcze bardziej wymowny, gdy spojrzymy na chronologię wydarzeń w Warszawie. W 1988 roku, na osiem lat przed swoją śmiercią, Stefan Knapp prowadził zaawansowane rozmowy z dyrekcją budującego się wówczas warszawskiego metra (I linia). Artysta pragnął, aby jego unikalna technologia posłużyła do dekoracji podziemnych stacji w ojczyźnie. Na dowód możliwości tej techniki, Knapp podarował Warszawie dwie prace wykonane w technice emalii na stali, które zostały umieszczone w przestrzeniach metra .
Wojciech Fangor doskonale wiedział, że emalia na stali to jedyna technika, która potrafi sprostać ekstremalnym warunkom panującym w metrze (wilgoć, drgania, kurz, wandalizm), zachowując przy tym nasycenie barw niezbędne dla sztuki op-artu. Wiedział to, ponieważ kilkadziesiąt lat wcześniej w Londynie obserwował Stefana Knappa przy pracy.
| Aspekt | Sitodruk na Szkle (Propozycja Metra) | Emalia na Stali (Żądanie Fangora / Technika Knappa) |
| Trwałość | Niska (podatność na zarysowania, pęknięcia) | Ekstremalnie wysoka (odporność na zarysowania, warunki fizyczne) |
| Głębia Koloru | Płaska, matowa, ograniczona paleta | Wielowymiarowa, szklista, intensywne nasycenie |
| Konserwacja | Trudna w przypadku uszkodzeń mechanicznych | Łatwa w czyszczeniu (odporna na graffiti) |
| Precedens | Brak w architekturze monumentalnej | Sprawdzona przez Knappa (Heathrow, lotniska, budynki publiczne) |
Triumf Sztuki nad Kompromisem
Proces sądowy zakończył się w marcu 2014 roku ugodą . Władze miasta i wykonawcy, zmagając się z presją opinii publicznej i groźbą opóźnień, ustąpili. Zgodzono się na powrót do pierwotnej koncepcji – nazwy stacji zostały wykonane na blachach emaliowanych, a Wojciech Fangor otrzymał prawo osobistego nadzoru nad procesem produkcji.
“Będzie blacha emaliowana, czyli powrót do pierwotnej koncepcji. Ugoda nie wywoła dla miasta żadnych skutków finansowych poza przeprojektowaniem ścian dla trzech stacji ze zmienioną nazwą” – ogłosił ówczesny rzecznik Metra Warszawskiego, Krzysztof Malawko .
Realizacja tego “dzieła życia” była możliwa dzięki determinacji Fangora, ale też dzięki technologii, którą kilkadziesiąt lat wcześniej opracował i doprowadził do perfekcji chłopak z Biłgoraja. Dziś miliony pasażerów warszawskiego metra codziennie mijają pulsujące kolorem stacje Rondo Daszyńskiego, Świętokrzyska czy Nowy Świat-Uniwersytet. Podziwiają geniusz kompozycyjny Wojciecha Fangora, nie zdając sobie sprawy, że materialna trwałość i szklisty blask tych dzieł to bezpośrednie echo wielomiesięcznej współpracy dwóch wielkich artystów w londyńskiej pracowni z 1965 roku.
To niezwykłe spotkanie dwóch wielkich umysłów – jednego, który wymyślił, jak zamknąć kolor w pancerzu ze stali i szkła, oraz drugiego, który pamiętając tę lekcję po 40 latach, użył tej zbroi, by stworzyć największą podziemną galerię op-artu na świecie.
Przypisy i Źródła
[1] TVN Warszawa, Koniec sporu o wygląd stacji metra. Artysta będzie nadzorował prace, 2014.
[2] Culture.pl, Wojciech Fangor – Życie i twórczość.
[3] Res Publica Nowa, Sztuka lekko przesłonięta reklamą, lipiec 2012.
[4] Fangor Foundation, Chronology.
[6] Culture.pl, Stefan Knapp – Życie i twórczość.
[7] County Times, Stefan Knapp’s Heathrow Airport art work for sale, kwiecień 2018.
[8] Fangor Foundation, Catalogue Raisonné P.492 (E 11 ).
[9] Rynek Kolejowy, Metro: Ugoda Fangora z miastem. Artysta będzie nadzorował prace, marzec 2014.
No Responses